To nie ludzie z więzów robią skórzany pasek i dorabiają w nim to kolejne dziurki w celu zacieśnienia swojego ciała w sobie, a przypadek - różnica jest taka, że ten drugi płata te figle na zewnątrz nas samych, z otoczeniem... zupełnie naiwnie, zupełnie "tak jak trzeba" - niezupełnie przypadkowo.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz